Przed mękami ziemie polskie niejednokrotnie byty nawiedzane przez tatarskie ordy. Tatarzy palili miasta i wsie, mordowali ludzi, grabili dobitek. Tylko cudem zdarzało się ocalić z pogromu. Najazd roku 1260 zrujnował także Sandomierz i niewielu jego mieszkańców pozostawił przy życiu. Jeszcze nie ucichła echa tej tragedii, kiedy w 27 lat później wici głosiły nowe niebezpieczeństwa. Tatarskie ordy spaliły Mazowsze, ziemię lubelska, sieradzką, krakowską i znalazły się pod Sandomierzem. Tym razem miasto było dobrze przygotowane do odparcia ataków. Szturm nie udał się.