W zabytkowym Opatowie, na wzgórzu za rzeczką Opatówką stoi stary kościół i klasztor bernardyński. Budynek wraz z sadem, podwórzem i cmentarzem kościelnym otacza mur ze śladami otworów strzelniczych. W mogiłach i w krypcie grobowej spoczywa wielu zakonników bernardyńskiego klasztoru, a wśród nich Karol Lezieniewicz, kaznodzieja, teolog i gwardian, zmarły w 1706 r. Lessowa ziemia, na której leży miasto, zasuszyła zwłoki zmarłego tak, jakby były zabalsamowane. Ludzie opowiadali, że Lezieniewicz jednym przeżegnaniem ugasił pożar, który wybuchł w klasztorze.