DrukujDrukuj

Marsz I Kompanii Kadrowej

Autor:
mkolera
Współautorzy:
  • skibam
Marsz I Kompanii Kadrowej

Marsz I Kompanii Kadrowej – rajd polskich oddziałów wojskowych z Krakowa do Kielc rozpoczęty 6 sierpnia 1914 roku, przeprowadzony na rozkaz Józefa Piłsudskiego.

Geneza

28 lipca 1914 roku w wyniku zamachu na arcyksięcia Ferdynanda przeprowadzonego w Sarajewie, Austro – Węgry wypowiedziały wojnę Serbii. Na mocy istniejących ówcześnie sojuszy wojskowych, w ciągu kilku dni Wielka Brytania, Francja, Rosja znalazły się w konflikcie zbrojnym z Niemcami i Austro – Węgrami. Rozpoczęła się I Wojna Światowa.

Józef Piłsudski w wojnie pomiędzy zaborcami upatrywał okazji do wskrzeszenia niepodległej Polski. Marszem na tereny zajmowane przez Imperium Rosyjskie chciał pobudzić ludność dawnego Królestwa Polskiego do czynu zbrojnego, który mógłby zaowocować wybuchem powstania narodowego, a w rezultacie do przejęcia władzy przez Polaków na części okupowanych ziem.

Już 29 lipca na terenie krakowskich Oleandrów przeprowadzono mobilizację części podległych Piłsudskiemu oddziałów Związku Strzeleckiego. 1 i 2 sierpnia do mobilizowanych sił dołączyli członkowie Polskich Drużyn Strzeleckich. Ze zgromadzonych bojówkarzy 3 sierpnia utworzono I Kompanię Kadrową.

Przebieg operacji

Akcję strzelców poprzedziło wysłanie zwiadu pod dowództwem Władysława Prażmowskiego ps. „Bielina”. 3 sierpnia siedmioosobowy oddział przekroczył rosyjską granicę z zamiarem przeprowadzenia rozpoznania. Kiedy dotarli do Jędrzejowa, "Belina" uznał zadanie za wykonane i rozkazał odwrót. W drodze do Krakowa zwiadowcy uzyskali konie i wrócili do Galicji już jako oddział kawaleryjski.

Tymczasem trwały przygotowania głównych sił do wymarszu. Po odbyciu niezbędnych prac organizacyjnych i szkolenia, nowo sformowany oddział wojskowy 6 sierpnia o godzinie 2:42 wyruszył z Krakowa w kierunku granicy austriacko – rosyjskiej. Wieczorem tego samego dnia Kompania Kadrowa zajęła Słomniki. Wojska rosyjskie widząc zbliżających się Polaków zbiegły z posterunków. Dzień później zdobyto Miechów staczając przy tym drobne potyczki z oddziałami dywizji kawaleryjskiej generała Nowikowa.

8 sierpnia do Miechowa przybyły kolejne grupy ochotników, z których sformowano II i III Kompanię Kadrową. Tym samym oddziały podległe Piłsudskiemu liczyły już 1600 żołnierzy. Równocześnie rozpoczęto organizację polskich organów administracyjnych i akcję wymiany rosyjskich godeł państwowych na godła i napisy polskie. Tego dnia przybył do Miechowa sam Józef Piłsudski. Dokonano również scalenia wszystkich pododdziałów kompanijnych w Batalion Kadrowy.

Potyczka pod hotelem Bristol

9 sierpnia poprzez Książ Wielki żołnierze "Kadrówki" dotarli do Jędrzejowa. Stamtąd 11 sierpnia wszystkie oddziały wyruszyły w kierunku Chęcin. 12 sierpnia, po krótkim noclegu w Słowiku Batalion Kadrowy zajął Kielce. Około godziny 16 doszło do walk w okolicach hotelu Bristol przy dawnej ulicy Ruskiej (obecnie ulica Sienkiewicza) pomiędzy Rosjanami a patrolem kawaleryjskim pod dowództwem "Beliny" wspomaganym przez 54 strzelców. Zdarzenie to dokładnie opisał po latach generał Janusz Głuchowski:

Pojechaliśmy na obiad - jak przystało - do hotelu Bristol. Konie ustawiliśmy w stajni hotelowej, a sami udaliśmy się do restauracji. Wówczas - ma się rozumieć - żadnej kuchni polowej nie było nawet marzenia, ot żyliśmy „z powietrza”. We wsiach karmiliśmy się po domach, płacąc, póki mieliśmy pieniądze, a w miasteczkach Belina zakupywał jedzenie. To było od wyruszenia nasze pierwsze porządne jedzenie. (Jak się okazało później tylko miało być). Zasiedliśmy do świetnych befsztyków, gdy nagle na salę wpadł jakiś przerażony obywatel Kielc i zbliżywszy się do nas, szeptem powiedział: „uciekajcie panowie, Kielce pełne Moskali, przed hotelem roi się od kawalerii rosyjskiej. Tylko prędko - panowie”. Z niedowierzaniem patrzyliśmy na zacnego obywatel, gdy wtem przybiegł jeden z naszych z wiadomością, że przed bramą hotelową są Moskale. 2z556pv.jpg

Chwyciliśmy za karabinki, które stały przy krzesłach i biegiem do bramy hotelowej. Istotnie, ulica pełna kawalerii rosyjskiej! Od razu rozpoczęliśmy ogień. Zaskoczeni Moskale pchając się zaczęli się wychwyć w stronę rynku i w górę ulicy. Od strony stacji kolejowej słychać był strzały, a za chwile ukazał się z tego kierunku samochód pełen wojskowych. Moskale! Nasza główna uwaga zwróciła się na nich i nasz ogień też. Antoś Jabłoński i Kmicic Skrzyński pobiegli do samochodu i prawie dotykając go lufami strzelali. Po akcji samochód wraz z zabitymi znaleziono tuż przy rogatce w rowie.

Kawaleria rosyjska galopem wycofała się do rogatek, a my za nimi pieszo, po kilku na każdą ulicę. Do wieczora trzymaliśmy posterunki na rogatkach w kierunku na Radom i na Piotrków, wzmocnieni ochotnikami z piechoty, miedzy którymi był i najmilszy - Sirko (Sierczewski Wacław). Pozostał już na stałe w oddziale.

Dalsze losy akcji

13 sierpnia dowódcy musieli zarządzić odwrót się pod groźbą okrążenia przez armię carską. Pod silnym ostrzałem artylerii poprzez Karczówkę, Białogon i Słowik strzelcy wycofali się do Chęcin. 16 sierpnia do żołnierzy dotarła wiadomość o utworzeniu Legionów Polskich i Naczelnego Komitetu Narodowego. Batalion Kadrowy otrzymał nazwę III Batalionu, a dowództwo objął Edward Śmigły – Rydz. 19 sierpnia udało się ponownie zająć Kielce. Miasto pozostało pod kontrolą polską do 10 września.

Pomimo początkowych sukcesów, oddziałom kadrowym nie udało się pociągnąć do czynu zbrojnego mieszkańców zaboru rosyjskiego. Społeczeństwo polskie, dobrze pamiętające klęskę powstania styczniowego w przeważającej większości pozostało bierne. W związku z tym oddziały musiały wkrótce wycofać się do Krakowa. W grudniu 1914 roku wojska te odbyły liczne walki na Podhalu, w czasie których powstała słynna I Brygada Legionów Polskich.

Tradycje

W latach 1924 - 1939 i od 1981 roku na pamiątkę akcji strzelców z 1914 roku odbywają się Marsze Szlakiem I Kompanii Kadrowej

Źródło: Wspomnienia generała Głuchowskiego pochodzą z "Kuryera Kieleckiego", wydanie z 11 listopada 2009

Twoja ocena: Brak Średnia: 4 (3 głosy)