Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem Krasocina jest pochodzący z początków XX wieku murowany trzykondygnacyjny wiatrak typu holenderskiego, stojący na wzgórzu przed Krasocinem przy drodze wojewódzkiej 786 Kielce – Częstochowa.
Zbudował go w 1920 roku miejscowy młynarz Paweł Młynarski. Zboże mielono w nim do wojny. Podczas I wojny światowej wykorzystywany był przez Austriaków i Rosjan jako punkt obserwacyjny, w wyniku czego został częściowo uszkodzony. W 1945 roku nacierająca Armia Czerwona omal go nie zniszczyła. Szczęśliwie ocalał i służył przez kolejne dziesięciolecia. Pod koniec lat 70. noszono się z myślą urządzenia wewnątrz wiatraka kawiarni i mini-baru, jednak zrezygnowano z tego pomysłu. Obiekt został za to gruntownie wyremontowany przez gminę Krasocin. Rejon Dróg Publicznych z Końskich wybudował parking przy wiatraku. Pomogli mieszkańcy w czynie społecznym. W maju 1980 roku miejscowy poeta ludowy Feliks Rak z Borowca otwarł w jego wnętrzu Muzeum Chleba.
Zgromadził tutaj różne eksponaty, między innymi stare narzędzia używane do wypieku chleba, dawny sprzęt rolniczy, stroje ludowe. Niestety dwa lata później gmina zamknęła muzeum. Krasociński wiatrak, jak opowiadano, starzał się szybciej, niż w czasach, kiedy spełniał swoją funkcję mieląc ziarno. Okaleczony przez wiatr i czas, zapomniany przez ludzi popadał w ruinę (powyrywane okna, dziurawy dach, sterty śmieci w środku i graffiti na ścianach). Przechodził z rąk do rąk różnych właścicieli i ich rodzin i nigdy tak naprawdę nie miał do nich szczęścia. Ostatni spadkobiercy dawnych właścicieli również nie mieli pomysłu na jego zagospodarowanie. 13 lat temu stracił skrzydła podczas wichury. Miejscowa legenda głosi, że jego skrzydła znów będą się obracały, kiedy w Polsce nastaną sprawiedliwe rządy…
- Zgłoś naruszenie
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować



Komentarze (0)